Wojciechy to fajna wieś!

    

     Tegoroczne lato przywitało nas raczej deszczowo i niewiele promyków słońca przedziera się jak na razie przez grubą warstwę chmur. Jednak w sobotnie popołudnie, 23 czerwca, pogoda pozwoliła nam się spotkać, by po raz kolejny już, wspólnie zrobić coś dla naszej wsi. Poszły w ruch motyczki, łopaty, szpadle, szczotki, miotełki i kosy. I, rzec by można, zakotłowało się, zakurzyło, zaburczały narzędzia, motyczki zastukały, zaszurały szczotki. W mig powstały dziesiątki gromadek zagrabionych szczątków traw i chwastów, niepotrzebnie zalegającej ziemi i śmieci. Dziewczyny uporały się z oczyszczeniem chodników i zagrabieniem poboczy a chłopcy zręcznie zebrali wszystkie nieczystości. I niejedna koszulka była mocno zroszona nie tylko kilkoma kroplami deszczu, który zrobił nam krótka przerwę w pracy. Przede wszystkim to były jednak krople naszego potu, bo popołudnie było krótkie a chcieliśmy zrobić jak najwięcej. I chcieliśmy wspólnie zbudować nasz „uśmiech” z kwiatów. Bo każdy, kto przyszedł na spotkanie, przyniósł ze sobą wspaniałe, wielobarwne sadzonki kwiatów, krzewów i bylin! Nawet ci, którzy z różnych przyczyn nie mogli być razem z nami na wspólnym sprzątaniu, już kilka dni wcześniej przynieśli własnoręcznie wyhodowane sadzonki, byśmy mogli ułożyć je na wspólnym klombie. I chociaż pogoda trochę pokrzyżowała nam plany i nie mogliśmy w pełni zagospodarować placu „przy przystanku”, to wszystkie rośliny posadziliśmy na klombie „przy drogowskazie’’. Kochani! Za każdą sadzonkę, za każdy kwiat serdecznie, z głębi serca DZIĘKUJEMY!!!  To są maleńkie, ale pnące się ku niebu pomniki – dowody naszej wspólnej pracy. A jak wiele takich „pomników’’ powstaje niemal każdego dnia w naszej miejscowości! Kochani! Macie wspaniałe, ciekawe pomysły, powstają coraz to nowe zielone zakątki pełne kwiatów i nawet są też pierwsze ławeczki, kuszące by spocząć choćby na chwilkę i zamienić kilka słów z sąsiadem. Może uda się nam powrócić do dawniejszych tradycji, kiedy więcej czasu przeznaczało się na kontakty sąsiedzkie, towarzyskie? Może dzięki temu bardziej się poznamy? Więc niech każda ławeczka będzie dłonią wyciągniętą w serdecznym geście do sąsiadów i znajomych. I niech będzie zaproszeniem do wspólnego spędzania czasu w gronie „fajnych’’ ludzi. Bo jesteśmy fajni i fajna jest nasza wieś! Słowo „fajny’’ jest być może zbyt potoczne, jednak żyjemy w czasach, gdy w kontaktach międzyludzkich królują skróty wyrażeniowe i myślowe, różnego rodzaju uproszczenia i slangi. Nawet został ogłoszony konkurs pod nazwą: NAJFAJNIEJSZA WIEŚ W POWIECIE! I w pierwszych dniach plebiscytu jesteśmy na pierwszym miejscu! Wszyscy weźmy udział w konkursie zorganizowanym przez Gazetę Olsztyńską i Goniec Bartoszycki!
Na Wojciechy głosujemy wysyłając SMS o treści gb.nw.77 na numer 7148 (Koszt 1, 23 ZŁ z VAT za SMS) Wyniki można śledzić na bieżąco na stronie
www.bartoszyce.wm.pl
Można wysyłać też zdjęcia „fajnych” miejsc z naszej wsi. Głosujmy, więc ochoczo i wysyłajmy ciekawe fotografie! I do zobaczenia na następnym FAJNYM SPOTKANIU FAJNYCH LUDZI! Może pogoda pozwoli i uda się nam zagospodarować w ciekawy sposób plac „przy przystanku” i zrealizujemy wiele innych pomysłów, które na razie nieśmiało kiełkują w naszych marzeniach?
                                                                                                     Alutka
 

Zebranie mieszkańców

   Sołtys, Radny i Rada Sołecka
serdecznie zapraszają wszystkich mieszkańców Wojciech
w niedzielę 17 czerwca o godz. 12 00
do Domu Kultury w Wojciechach
na zebranie wiejskie.
Głównym tematem zebrania będzie udział wsi
w Wojewódzkim Konkursie "Piękna i estetyczna Wieś 2012"
oraz inne sprawy interesujące mieszkańców.

Wojciechy nasz wspólny dom

Śmiało można powiedzieć, że wojciechowskie spotkania mieszkańców i wspólne prace porządkowe na rzecz wsi stały się już tradycją. Dnia 2 maja tego roku rozpoczęliśmy wiosenne porządki w naszej miejscowości. Ogromnie cieszy fakt, że coraz więcej osób chce brać udział w pracach na rzecz wsi, że coraz bardziej zależy nam aby otoczenie było czyste, zadbane i kolorowe. W majowe popołudnie zebrała się grupa ponad trzydziestu osób w różnym wieku, z różnych środowisk. Podzieliliśmy się na trzy mniejsze grupki. Pierwsza porządkowała teren przy drodze do cmentarza parafialnego, druga grupa zajęła się oczyszczeniem terenu przy drodze do szkoły, trzecia oczyściła otoczenie kościoła, przystanku autobusowego i części chodnika w „ centrum” wsi. Prace obejmowały wykaszanie i oczyszczanie poboczy z chwastów, usuwanie zbędnej ziemi zalegającej przy chodnikach, drobne naprawy zniszczonych, połamanych płytek chodnikowych. Pięknie został wykoszony i oczyszczony teren przy naszym wiejskim ognisku. I tylko ten, kto brał udział w tym swoistym „pospolitym ruszeniu’’ mógł przez chwilę poczuć to „COŚ”.  Tę niesamowitą radość, że wspólnie robimy coś fajnego. Że przed nami mniejszy lub większy nieporządek, zarośla, chwasty, porozrzucane śmieci a po chwili za nami wszystko dokoła oczyszczone, wykoszone, pozamiatane... I robimy to razem, ramię w ramię, zgodnie, z radością uśmiechem i niesamowitym zadowoleniem. I wcale nie jest ciężko nam razem pracować, chociaż upalnie, chociaż każdy z nas ma tyle domowych obowiązków i wciąż jest coś, co planujemy zrobić a z dnia na dzień odkładamy. Bo brakuje czasu, bo doba zbyt krótka, bo obowiązków tak dużo a czasem sił zbyt mało... Ale na tę krótką chwilę spotykamy się by zrobić coś razem dla wsi a może bardziej dla siebie?  I widzimy jak mijają nas przejeżdżające ulicą samochody osobowe, autobusy wycieczkowe, jak odbierają naszą pracę przypadkowi przechodnie...  Ludzie początkowo zdziwieni potem wesoło do nas machają, robią nam zdjęcia i chyba patrzą trochę z podziwem a może i zazdrością? Bo jest nam, czego zazdrościć! Że chce nam się chcieć, że potrafimy w miarę możliwości odłożyć na chwilę wszystkie swoje plany, że spotykamy się, że wciąż chcemy zrobić coś jeszcze, że robimy to z radością, że poznajemy się przy okazji coraz lepiej, że możemy na siebie liczyć, że nawiązują się przy okazji nowe znajomości a może nawet przyjaźnie... 
    Po wspólnej pracy spotykamy się przy ognisku. Jest to czas odpoczynku, omawiamy to, co już zrobiliśmy, planujemy, co jeszcze chcielibyśmy zrobić. Pieczemy kiełbaski, śpiewamy biesiadne pieśni i piosenki, bawimy się i bardzo cieszymy z tego, że jesteśmy razem. 
    Może nie będzie zbyt patetycznym zapożyczenie stwierdzenia, że w swoich działaniach staramy się być „PONAD PODZIAŁAMI’’ i tworzymy swego rodzaju ,,POROZUMIENIE BEZ BARIER’’. Nie chcemy, aby naszym działaniom były przypisywane jakiekolwiek podteksty polityczne. Chcemy coś zrobić wspólnie, aby otoczenie było coraz piękniejsze, ciekawsze, kolorowe, chcemy się tym cieszyć i chcemy mieć w tym procesie swój maleńki udział.
                                                                                                                                                                                                                                                                                Alutka

I chce wam się?...                                                         

Niedawno, tuż przed Świętami Wielkanocnymi odwiedziła mnie Kuzynka.
 –  Co to festyn się u was szykuje? – Zapytała witając się serdecznie.
    Szybko przypomniałam sobie w myślach, co tam na wsi w najbliższym czasie może się wydarzyć, ale o festynie nic a nic nie wiedziałam.
Kuzynka zrzucając ciepłe, wierzchnie okrycie, opowiadała zdziwiona:
– Jadę do was, patrzę, a tu cała wioska w kwiatach! Jakie wielkie, piękne! I jaja wielkanocne, takie urocze i kolorowe! Piękny widok! Wokół jeszcze tak szaro, wiosny nie widać, a tu u Was jakby inny świat! Tyle pomysłowo udekorowanych kwietników, to wspaniały widok! Pomyślałam, więc, że może do festynu jakiegoś się tak stroicie...
    Uśmiechnęłam się serdecznie słysząc te słowa. Zasiadłyśmy przy filiżance gorącej herbaty i opowiedziałam Kuzynce o tym, jak to u nas na wsi jest.
– Nie o festyn tu chodzi, kochana moja, ale o naszą zwykłą codzienność. Żeby, choć trochę tę szarość okrasić, żeby spróbować wspólnie zrobić coś co będzie wszystkich mieszkańców cieszyć. Chodzi o to by droga, którą zmierzamy codziennie do pracy, do szkoły, do kościoła, była troszkę weselsza, zadbana, czysta i byśmy byli dumni z naszej wsi.
    Kuzynka podumała chwilę, popatrzyła na mnie badawczo i spytała:
– Wspólnie, powiadasz, więc wy te jajka i kwiatki to malowaliście razem, jak kiedyś kobiety pisanki przed świętami?
Patrzyłam na moją kuzynkę i myślałam sama zaskoczona takim porównaniem do starych, polskich tradycji.
– Właściwie można tak to ująć. Jest w naszej miejscowości grupa wspaniałych, pracowitych kobiet, które mają fantastyczne pomysły. Postanowiły uczynić coś, by wokół zrobiło się bardziej wiosennie i kolorowo. Był pomysł, wiec spotkały się przedsiębiorcze kobiety w miejscowym Domu Kultury i przy aktywnej pomocy dzieci wykonały przepiękne wiosenne dekoracje. A zimą, jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia, w tych samych miejscach, co dzisiaj pisanki, cieszyły oko zielone choinki pięknie przystrojone w kolorowe bombki...
    Oczy mojej kuzynki robiły się coraz większe ze zdziwienia.
– A skąd macie materiały na dekoracje i farby i wszystko...? – Zapytała.
– Widzisz, bo nasze Wojciechy w ubiegłym roku zajęły drugie miejsce w Gminnym Konkursie na Czystą i Estetyczną Wieś! Dostaliśmy nagrodę pieniężną i możemy wspólnie zdecydować, na co te pieniążki przeznaczyć. Przy znacznym finansowym wsparciu miejscowych sponsorów udało nam się zakupić wyka- szarkę spalinową, więc jak wiosna już przyjdzie i zakwitną nie tylko piękne kwiaty, ale też niepotrzebne chwasty, łatwiej nam będzie zadbać o ład i porządek we wsi -odpowiedziałam, chcąc się trochę pochwalić naszą pracą i aktywnością.
    Kuzynka milczała. Opowiadałam, więc o nas jeszcze przez chwilę. O tym jak spotykamy się kilka razy w wiosenne i letnie popołudnia na wspólnym sprzątaniu wsi. Jak planujemy, co jeszcze chcielibyśmy zrobić w nasze miejscowości. O naszych spotkaniach przy ognisku, o radości, jaką odnaleźliśmy w tych spotkaniach i o wspólnej pracy, i o wspólnym śpiewaniu przy własnoręcznie przygotowanym ognisku. I o tym, że w tym roku reprezentujemy Gminę Bartoszyce w WOJEWÓDZKIM KONKURSIE „CZYSTA I PIĘKNA ZAGRODA – ESTETYCZNA WIEŚ 2012”!
    Kuzynka już nie pytała o nic, patrzyła na mnie trochę ze zdziwieniem, trochę jakby z lekką kpiną, zwątpieniem, a może tylko tak mi się przez chwilę wydawało...
    Opowiadała w skrócie o tym, co u niej słychać. Że dużo pracy, że mało czasu, że wciąż gdzieś pędzi, że dzieci zdrowe, że mają piękny plac zabaw w mieście, tuż przy jej bloku, że zjeżdżalnie, karuzela, piaskownice, ale bardzo zaniedbane. Że nie ma, komu pomalować, że w piaskownicy ktoś rozbił szkło i dzieci tam nikt nie puszcza, bo strach... Patrzyłam na nią z pytaniem w oczach. A ona jakby zastanowiła się przez chwilę, zniżyła głos i szeptem niemal spytała:
– Nie wiem, co myśleć... Mówisz o was tak ciekawie, jeden konkurs, drugi, jakieś spotkania, jakieś sprzątania.. Ale to trochę dziwne i śmieszne, jak czyny społeczne kiedyś! I jeszcze się z tego cieszycie, i ogniska, i zabawy... powiedz mi,
I WAM SIĘ CHCE???
    Moja droga Kuzynko! Chce nam się i to bardzo! Chcę żebyś wiedziała, że to nie są takie zwyczajne „czyny społeczne”! My po prostu z radością idziemy sprzątać i upiększać nasz wspólny świat! Nie umiem Ci powiedzieć, jak wielkim szacunkiem darzę wspaniałe Kobiety – Emerytki, które na każde nasze spotkanie „przy motyczce” stawiają się, jako pierwsze! Ile mają siły, energii, pomysłów! I jak wspaniały jest widok dzieci i młodzieży! Razem z rodzicami przychodzą na każde spotkania, dzielnie pomagają, malują płoty, grabią skoszoną trawę, zamiatają suche liście i śmieci... I jak dobrze być w samym środku tego wielkiego tumanu kurzu, gdy my wszyscy tak razem pracujemy! I co za widok, gdy kurz opada i gdy spoglądasz za siebie i widzisz tę samą drogę a jednak inną, czystą i zadbaną. A nasi mężczyźni potrafią zrobić i wyczarować niemal dosłownie WSZYSTKO! Każda zwykła deska staje się arcydziełem w ich rękach, stara studnia ożywa a na pozór zwykły drewniany bal staje się oryginalnym stołem i służy nam przy wieczornym ognisku. My, zwykłe, wiejskie dziewczyny kładziemy na nim chleb. No i inne swojskie smakołyki, na przykład pierwsze wiosenne rzodkiewki... 
    Żebyś wiedziała jak ogromnie jestem dumna z tego, że mieszkam właśnie tutaj, w Wojciechach. Kocham to miejsce, szanuję ludzi i mam nadzieję, że wspólnie zrobimy dla naszej miejscowości jeszcze wiele dobrego!
                                                                                                                                                                                                                                                                          Alutka

Ważne daty!

12 maja 2012 r. Majówka strażacka
17 maja 201 r. I Gminne Zawody Sportowo - Pożarnicze Szkół Podstawowych (boisko wiejskie)
26 maja 2012 r. Dzień Matki w Domu Kultury
2 czerwca 2012 r. Gminne Dni Rodziny w Szkole Podstawowej im. Jama Brzechwy
3 czerwca 2012 r. Dzień Dziecka organizowany przez Dom Kultury

Wiosna... wiosna ach to Ty

  Niestety w tym roku wiosna cały czas wodzi nas za nos - to śnieg, to mróz, wszędzie szaro i ponuro a słońce zza chmur tylko jednym okiem do nas mruga. Można by rzec, że to jesień a nie wiosna! Każdy chodził i wzdychał, pierwszych oznak wyglądał i nic! Nawet bociany przyleciały i zaraz odleciały. Ale długo to nie trwało, nasze przedsiębiorcze Panie powiedziały "dość tych fanaberii"  i wyczarowały nam piękną wiosnę. Zresztą, co tu więcej pisać zobaczcie sami.

Konkurs "Eko - Sołectwo"

  W lipcu sołtys Wojciech zgłosił nasze sołectwo do konkursu na zbiórkę elektrośmieci zorganizowanym przez Redakcję Pulsu Regionu Magazynu Samorządów Województwa Warm. - Maz. w Olsztynie. W wyniku konkursu zebrano 67 ton niebezpiecznych odpadów z 41 sołectw. Nasze sołectwo zebrało ok. 1000kg.  Wszystkim, którzy przyczynili się do tak wielkiej zbiórki Gratulujemy!!!

Konkurs "Czysta i estetyczna wieś Gminy Bartoszyce 2011"

   Słowami poety "Wsi spokojna, wsi wesoła" można określić naszą wieś.
Przed konkursem - spokojna, uśpiona, trochę zapomniana, a dziś - wesoła, kolorowa i zaskakująca pomysłowością mieszkańców.
Może zacznijmy po kolei. Wiosną 2011 r. przystąpiliśmy do gminnego konkursu "Czysta i estetyczna wieś Gminy Bartoszyce, 2011” Gdy w czerwcu sołtys zaprosił wszystkich do wspólnego sprzątania i porządkowania wsi, to chyba się nikt nie spodziewał takiej akcji - nastąpiło prawdziwe „pospolite ruszenie”. Wszyscy sprawnie wzięliśmy się do sprzątania i dekorowania wsi. W wybrane soboty spotykaliśmy się, ustalaliśmy plan działania i pracowaliśmy. Wieczorem zmęczeni, ale usatysfakcjonowani z wykonanej pracy spotykaliśmy się przy ognisku.

Podczas wspólnych spotkań przy miotle i łopacie wykonaliśmy kawał dobrej roboty:

- Sprzątanie parkingu Odwodnienie, wyczyszczenie i pomalowanie krawężników, obsadzenie kwiatami i iglakami.
- Przystanek autobusowy Wylewka betonowa, pomalowanie, powieszenie tablicy informacyjnej, nowa ławka.
- Dom Kultury Naprawa toalet zewnętrznych, bramy wjazdowej i ogrodzenia, klomb kwiatowy.
- Chodniki Wyczyszczenie wszystkich chodników na terenie wsi.
- Droga na cmentarz Czyszczenie krawężników, drogi i pobocza, grabienie, koszenie, zamiatanie.
- Droga w kierunku szkoły Czyszczenie krawężników, zamiatanie, koszenie i grabienie pobocza.
- Tablica informacyjna Wykonanie tablicy informacyjnej Sołectwa Wojciech.
- Drogowskazy Wykonanie tabliczek informacyjnych z numerami domów, nazw instytucji i miejsc użyteczności publicznej.
- Dekoracje Wykonane z drewna donice, studnia, żuraw. Obsadzenie donic kwiatami.
- "Gospoda przy ognisku" Wyznaczenie i splantowanie terenu, drewniane ogrodzenie, ławki, wyznaczone kamieniami miejsce na ognisko.
- Sadzenie drzew Posadzenie pasa drzew oddzielającego pola od parkingu autobusowego przy szkole.
- Posesje Porządkowanie własnych posesji.

   Chcemy również dodać że wszystkie użyte materiały do wykonania dekoracji i prac remontowych pochodziły od prywatnych darczyńców.
Nasza praca i wysiłek została nagrodzona - zajęliśmy II miejsce i w nagrodę otrzymaliśmy 1500 zł.
   Dzięki takiej akcji nasza wieś przybrała inną, ciekawszą szatę a my – mieszkańcy przypomnieliśmy sobie jak przyjemnie jest coś wspólnie budować.

Galeria zdjęć
 

Strona 1z 2

< 1 2 3 > >>

 

© Sołectwo Wojciechy